wtorek, 5 maja 2015

Ślimaczki francuskie z twarogiem na słodko

Akcja na coś słodkiego była szybka. W lodówce ciasto francuskie (tak, tak gotowiec... może kiedyś pobawię się w takie własne rencyma tymi mymi robione) i twaróg. W szufladzie budyń waniliowy i stewia... I już można było ukręcić coś do kawy dla strudzonych wędrowców, powracających w domowe pielesze po zagranicznych wojażach.

Ślimaczki francuskie  z twarogiem na słodko

Składniki:
1 opakowanie ciasta francuskiego
300-350 g twarogu półtłustego
1 jajo
1 torebka budyniu waniliowego
2 łyżeczki stewii lub 4-6 łyżek cukru

Przygotowanie:
Twaróg rozdrobnij widelce - zupełnie nie przejmując się grudkami. Dodaj do niego słodzik, budyń i jajko i wszystko dokładnie wymieszaj do uzyskania jednolitej masy. Wyjmij ciasto z lodówki, rozwiń je na blacie/stolnicy. Nałóż na ciasto masę serową, pozostawiając lekki zapas na brzegach, aby można było zwinąć ciasto w roladę. Zwiń ciasto dość ciasno i tak uzyskaną roladę włóż z powrotem do lodówki na ok. 30 (oczywiście im dłużej, tym lepiej). W tym czasie nagrzej piekarnik do 200 stopni Celsjusza. Następnie wyjmij naszą roladę z lodówki i pokrój ją na zgrabne 1,5 - 2 cm plastry. Tak przygotowane ślimaczki ułóż na blasze wyłożonej papierem do pieczenia (zostaw między ciastkami trochę luzu, by mogły swobodnie wyrosnąć i nie posklejać się). Ciastka możesz posmarować rozkłóconym jajkiem i posypać cukrem - u mnie ślimaczki występowały w wersji saute. Piecz ciastka do zrumienienia - kolor powinien być wyraźnie złocisty - potrwa to około 20-30 minut (oczywiście wiele zależy od piekarnika). Takie ślimaczki wyśmienicie smakują na ciepło i na zimno... a do kawy czarnej, jak bezksiężycowa noc, to dodatek wręcz idealny - niezbyt słodki, chrupiący... po prostu pycha.


środa, 29 kwietnia 2015

A tymczasem w pracy ...

Gdzieś już wcześniej wspominałam, że pracowe jedzenie zmieniliśmy z kanapek na różne rodzaje warzywnych rozkoszy. Oto kolejna z nich, bo Kamil znowu uraczył mnie fotkami swojego śniadaniowego pudełka, ostatni powszechnie nazywanego z angielska lunch boxem. 


Sałatka z zielonego groszku i rzymskiej sałaty

Składniki:
1 i 1/2 sałaty rzymskiej
200 g mrożonego zielonego groszku
2 grube plastry pieczonej szynki (można zastąpić jakimś innym białkiem)
1 nieduża cebula
1/2 czerwonej papryki
garść oliwek
2 łyżki sosu/pasty z serka wiejskiego (idealny będzie również majonez)
1 łyżka sosu cytrynowego
kilka kropel sosu piri piri (do smaku)

Przygotowanie:
Groszek zalej wrzątkiem i odstaw na kilka minut, żeby się rozmroził - w miarę potrzeby postaw na chwilę na gaz. Sałatę i paprykę umyj i pokrój w paski. Cebulę obierz i pokrój w cienkie plasterki. Szynkę pokrój w niewielką kostkę. Dodaj oliwki - pokrojone lub w całości - jak lubisz. Następnie wymieszaj składniki sosu i dodaj wszystkie warzywa, łącznie z odsączonym i przelanym zimną wodą groszkiem. Wymieszaj wszystko dokładnie i w miarę potrzeby dopraw solą i pieprzem.


poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Pyrki vel kartofelki vel ziemniaczki vel grule, czyli nie jedno imię bulwy z paleniska.

"Piękną mamy zimę tej wiosny" powiedział, myśląc o jesieni...
No bo z czym może kojarzyć się ziemniak z paleniska jak nie z jesiennymi porządkami, grabionymi liśćmi, palonymi gałązkami, które następnie przeistaczają się w paliwo najprostszego piekarnika na świecie. Nasze ziemniaki niestety nie zostały upieczone w ognisku, a w kominku! Tak, tak, zwykłym kominku opalanym drewnem, jakie widujemy częstokroć w domach, czy mieszkaniach. To źródło ciepła o niewątpliwym uroku skrywa w sobie nieodkryty potencjał kulinarny. Nie było to pierwsze podejście do ziemniaczków z paleniska, ale pierwsze, które zakończyło się takim sukcesem. 5 przygotowanych pyrek zniknęło w okamgnieniu. A przepis przedstawia się następująco:

 Ziemniaki z kominka

Składniki:
- spore ziemniaki, ilość zależna od mocy przerobowych konsumentów;
- plaster słoniny wędzonej lub boczku na każdy ziemniaczek;
- starty twardy ser (najlepiej jakiś wyrazisty, dojrzewający);
- sól, pieprz
- opcjonalnie sos czosnkowy.


Przygotowanie:

Ziemniaki myjemy dokładnie, osuszamy. Każdą bulwę nacinamy niemal do końca, ale nie do końca, aby połówki się "trzymały". W szczelinie montujemy plaster słoniny/boczku. Tak przygotowaną grule zawijamy w folię aluminiową i umieszczamy na żarze drzewnym, gdzieś w rożku paleniska kominka, ale z dala od płomieni. Ziemniaki co jakieś 5 minut warto przełożyć, przekręcić, aby równomiernie się upiekły i nie przypaliły. W zależności od intensywności żaru pieczenie może trwać 20-30 minut. Gotowość ziemniaków sprawdzamy, nakłuwając nożem. Miękkie ziemniaki wyjmujemy ostrożnie z paleniska, obieramy z folii ameliniowej (tego nie pomalujesz), układamy na talerzu i posypujemy startym serem, solimy i pieprzymy. Można serwować z sosem czosnkowym.

Smacznego!

piątek, 24 kwietnia 2015

Wiosna Panie Sierżancie...

Zanim zima wróciła do nas na chwilę, mieliśmy już piękny początek wiosny. I w tym roku udało nam się popróbować młodych mleczy i młodych pokrzyw. Nareszcie. Niestety z mleczami nieźle się zagapiliśmy, bo już kwitną i czas na miodzik, a nie sałatki. Ważne jednak, że chociaż raz się udało. 


Wiosenna sałatka z mleczem i pokrzywami

Składniki:
1 nieduża cukinia
garść młodych liści pokrzyw
garść młodych liści mlecza
kilka pomidorów koktajlowych
2 ząbki czosnku
1 łyżka oleju
2 grube plastry sera typu feta
jedna łodyżka dymki
sól, pieprz i świeże chilli do smaku



Przygotowanie:
Cukinię umyj, przekrój wzdłuż i w razie konieczności usuń miękkie gniazdo nasienne. Następnie pokrój ją w sporą kostkę. Na patelni rozgrzej olej i podsmaż na nim cukinię. W międzyczasie wypłucz liście mleczu, pokrzywy, osusz je i pokrój w spore paseczki. Kiedy cukinia zacznie nabierać kolorów, dodaj czosnek przeciśnięty przez praskę. Po minucie zdejmij warzywa z ognia, dorzuć mlecze i pokrzywy oraz umyte i przekrojone na pół pomidorki koktajlowe. Wszystko wymieszaj, dopraw solą, pieprzem i papryczką chilli. Sałatkę przełóż do salaterki i posyp umytą i pokrojoną drobno dymką.

środa, 8 kwietnia 2015

Grillowane bakłażany


Przyznam, że jako dziecko nie jadałam warzyw. Rodzice wołami mnie do nich mogli zaciągać, a ja o tak się krzywiłam i mówiłam, ze okropne i że nie chcę. Jadłam właściwie tylko pomidory, kiszone ogórki, buraczki, marchewkę, fasolkę i sałatę ze śmietaną. Trochę wstyd, ale co poradzę. Później, jako nastolatka przez pięć lat byłam wegetarianką (i to w różnych odmianach) i do warzyw zaczęłam się przekonywać, bo coś trzeba było jeść. Teraz mięso jem, nie mam z tym problemu, ale i bez warzyw nie wyobrażam sobie życia. Uwielbiam, kocham, eksperymentuję i nie boję się próbować nowych, lub takich, które mi nie smakują... bo smaki się zmieniają, ot co.


Grillowane bakłażany (na 4 osoby)
Składniki:
2 bakłażany
3 łyżki oliwy
1 łyżka kremu z octu balsamicznego
1/2 łyżki miodu
3-4 ząbki czosnku
sól, pieprz, tymianek
4 plastry pieczonego boczku
4 plastry wędzonego białego sera
krem z octu balsamicznego do wykończenia dania

Przygotowanie:
Bakłażany umyj i pokrój na średniej grubości plastry. Zasól warzywa i odstaw na kilka minut, żeby puściły "sok". Następnie wypłucz bakłażany i lekko je obsusz. Następnie do pokrojonych warzyw dodaj oliwę, miód, krem oraz posiekany czosnek, wszystko dopraw solą, pieprzem i tymiankiem - wszystko dokładnie wymieszaj. Odstaw warzywa na kilkanaście minut, żeby przeszły marynatą. Na rozgrzanym grillu elektrycznym lub patelni grillowej usmaż boczek. Wytopiony tłuszcz rozprowadź na całej powierzchni grillowej, a następnie ułóż bakłażany. Grilluj do momentu, aż warzywa będą miękkie i wyraźnie się zarumienią. Bakłażany podawaj posypane pokruszonym serem wędzonym i boczkiem, posyp wszystko tymiankiem i skrop kremem z octu balsamicznego.